Lewe menu

Szukaj

Reklama


Kropkowane zauroczenie.

Chwila oddechu.

Mylisz się Maćku. Osób zauroczonych kropami, jest bardzo dużo. Pstrągowe podchody, kuszą wielu. Za wielu, jesli idzie o amatorów kropek Oni zapewne tak samo mysla o nas hihihihi...Szkopuł z pstragami jest taki, że to nie szczupak czy sandacz, gdzie pięciu biczuje wodę na jednej faszynie a przychodzi szósty i wyciaga im spod nóg dwa trzy szczupaki. Na pstrągowych rzeczkach sa pstrągarze, łaziki i turyści. Dobry pstragarz, jest prawie niezauważalny i nie zdepcze rzeczki tak jak łazik czy turysta. Po doświadczonym pstrągarzu, można iść po poł godzinie i miec wyjścia pstrągów. Po łaziku i turyście masz łowienie pstrągów na trzy cztery godziny z głowy. Łazik jak zaczepi wirówkę czy woblera potrafi rozebrac połowę zwaliska, złamać trzy gałęzie i narobic rabanu na kilometr w góre i dół rzeki. Pstrągarz z krwi i kości, potrafi poświęcić wirówkę czy woblera, byle tylko nie narozrabiać. Mnie się zdarzało wracac po wirówkę czy woblera, zaczepionego po drugiej stronie rzeki, w trakcie powrotnego marszu. Warto miec czasami jakąś tasiemkę aby zaznaczyc na gałązce miejsce, bo z drugiej strony rzeki widok jest zupełnie inny. Inne jest łowienie na dużych rzekach pstrągowych typu Drawa, Bóbr a zupełnie inne na średnich, takich jak Piława czy Dobrzyca, a jeszcze inne na małych rzeczkach jak Płytnica czy Szczyra. A jeszcze sa tak zwane okracznice, gdzie szerokośc rzeczki jest jak przysłowiowy rozkrok, czyli troche ponad metr. Na takich okracznicach czasami można napotkac takie miśki, że się nie chce wierzyć. Wszystko zalezy od pory roku, temperatury, pogody. Pamietam kilkanaście lat temu, to był koniec sierpnia, tuz przed okresem ochronnym. Na głownej rzeczce pstrąga było jak na lekarstwo. Wracałem juz do samochodu i musiałem przejśc przez niewielki dopływ, typową okracznicę. Metr szerokości, 15-20 cm głębokości. Co paredziesiąt metrów jamki takie na pół metra góra. Na odcinku nie dłuższym niż 200 metrów około dziesięciu par pstrąga i to takich ponad 40 cm. Lato wtedy było bardzo zimne z sierpniowymi przymrozkami w nocy. Rok później zapuściłem sie na ten dopływ. Po pstragach nie było śladu a ja się zastanawiałem jak te tarlaki przewędrowały ponad 4 kilometry rzeczułki, na której były szypociki po 3-5 cm wody. Musi co miłość i chęć podtrzymania gatunku jest silniejsza od przeciwności losu Pytasz się czy na takich rzeczkach, jak na fotkach, moga byc pstrągi? Nie wiem. Czasami ładna rzeczka i pstrągowi nie pasuje a czasami rów meliracyjny i siedzą pstrągi lorbasy. Kiedyś pojechałem na Smolnicę ponad 2 km od ujścia. Maciek tam było 10 cm wody, szeroko na 1,5 metra i były pstrągi a właściwie pozostałości po pstrągach, czyli niedobitki. Jeden miał nawet 32 cm hihihi.... Z pstrągami tak już jest. Tam gdzie powinien siedziec misiek, złowisz 15 cm "patana", a tam gdzie bys nie liczył na pstraga wjedzie Ci misio marzenie. I jeszcze jedna rada, pstragarzu młodziezowcu. Pstrągarze nie dzielą się z innymi informacjami. To wyjatkowo zawistna grupa wędkarzy, nie pozbawiona hipokryzji. Jeśli Ci ktoś z łowiących pstrągi napisze, że w tej rzeczce, na tym odcinku sa pstrągi jak byki, to masz 99,99% pewności, że łże jak pies. Albo były tam 20 lat temu, albo puścił Cię w maliny, bo to nie ta rzeka, nie to miejsce i nie ten region Polski. Jeśli ja Ci napiszę, że złowiłem kabanka ponad 50 cm na Drawie, to masz Macieju do przedreptania 100 km rzeki. Życia Ci nie wystarczy. Salmoneloza to choroba zaraźliwa ale jednocześnie trzeba stwierdzić, że powoduje dewiacje wśród zarażonych. Warto to brac pod uwagę.
Schowaj teksty   

Powiązane z

Pstrągowa rzeczka

Pstrągowa rzeczka

Nowa rzeka i nowe nadzieje....

RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Wędkarstwo

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze i zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).